Jestem. Jesienią.

Wracam.

Skąd?

Z lawiny zdarzeń, z potoku myśli, z oceanu emocji.

Bo musiałam zajrzeć tam, żeby jeszcze mocniej zakorzenić się w TU.

Gdzie zajrzeć? W siebie, w życie, w przekonania i nawyki, w chmurę żalu, gniewu, egocentryzmu.

Stałam się. Jesienią. Zjednoczyłam. Poczułam jedność ze Światem.

Jestem wdzięczna – zdarzeniom, wichurom, niebu, liściom i tym, którzy przecinają moją Ścieżkę.

Jestem. Jesienią.